Aktualności

  • Kozulj: Prezes Mroczek powinien skupić się na swoim klubie

Wtorkowy wywiad z Jarosławem Mroczkiem, który ukazał się w Super Expressie, był inny od tych do których zdążyliśmy się przyzwyczaić. Nie zabrakło w nim mocnych słów, więc nic w tym dziwnego, że dotarł on do Zvonimira Kozulja, który skontaktował się z nami, aby przedstawić wydarzenia ze swojej perspektywy.


- Dotarły do mnie słowa prezesa Mroczka. Nie chcę z nim walczyć, ale muszę się bronić. Nadejdzie czas kiedy reszta zespołu i sztabu będzie mogła o tym mówić i potwierdzi moją historię o prezesie Mroczku. Mieliśmy zespół na poziomie mistrzowskim, a on nie chciał wspierać, nie chciał inwestować. Teraz chce zrzucić winę na mnie i Spiriego. Prezes mówi o moim charakterze - byłem w Pogoni przez dwa lata i nigdy nie miałem żadnego wypadku w klubie lub poza nim. Nigdy nie poszedłem na imprezę, rozegrałem prawie 60 oficjalnych spotkań w ciągu dwóch lat. Od drugiego meczu bieżącego sezonu grałem z urazem do Świąt Bożego Narodzenia. Następnie przeszedłem operację i wróciłem do zespołu na 20 dni. Jeśli to nie jest poświęcenie to nie wiem co nim jest? Byłem niezadowolony z formy leczenia. Prezes nie lubił mnie od samego początku mojego pobytu w klubie i to jest oczywiste. Mówił mi cały czas "musisz grać lepiej", jakby był trenerem. To był jego problem z własnym ego, bo ja zawsze rozmawiałem z nim szczerze i w prosty sposób. Jeśli chodzi o karnego w Łodzi, to opowiem dokładnie jak było. Wyznaczonym do strzelania był Spiridonovic, ale był już na ławce rezerwowych. Trzeci trener zanim wszedłem na boisko wyjaśnił mi moją rolę i powiedział "bierz wszystkie stałe fragmety" a to są przecież też rzuty karne. Kowal podszedł i zapytał mnie czy jestem gotowy do strzału. Historia o tym, że wyrwałem piłkę Kowalowi jest bzdurą. Uprzejmie proszę pana Mroczka aby zamiast mówić o mnie i marnować energię, skupił się na swoim klubie i drużynie - przekazał naszemu serwisowi Zvonimir Kozulj.

Obie strony przedstawiły swoje stanowiska co do współpracy. Wnioski z wypowiedzi każdy może wyciągnąć sam. Oby w kolejnych miesiącach nie dochodziło już do takich sytuacji, a Pogoń powróciła na drogę budowy mocnej drużyny.

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: własne
Wyświetleń: 16175

Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...